Pijany szaleniec uciekał policji. Próbował rozjechać policjanta

Policjanci z łowickiej drogówki po pościgu zatrzymali pijanego 27-latka bez uprawnień, który nie zatrzymał się do kontroli i próbował rozjechać policjanta. Grozi mu kara do 10 lat więzienia. Decyzją sądu trafił już za kratki na trzy miesiące.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 1 listopada, około godziny 7.30 w miejscowości Krępa. Policjanci z drogówki podjęli próbę zatrzymania do kontroli audi, którego kierujący jechał w obszarze zabudowanym z prędkością 142 km/h. Kierujący nie zareagował na sygnały do zatrzymania. Próbował nawet przejechać policjanta, ale ten w porę odskoczył na bok.

Policjanci rozpoznali kierującego. To 27-letni łowiczanin znany z kierowania bez uprawnień. Mężczyzna zaczął uciekać, a policjanci ruszyli za nim w pościg informując dyżurnego, który skierował do pomocy kolejny patrol.

W miejscowości Dąbkowice kierujący porzucił auto w lesie i uciekał pieszo. Został szybko zatrzymany. Okazało się, że 27-latek był pijany. Wydmuchał 1,3 promila alkoholu.

Mężczyzna usłyszał zarzuty ucieczki policji, czynnej napaści na funkcjonariusza, prowadzenia po pijanemu i złamania sądowego zakazu.

Grozić mu teraz kara do 10 lat więzienia. Na wniosek prokuratora sąd aresztował mężczyznę tymczasowo na trzy miesiące.